-
Dzieci rodzą się z instynktem nakazującym opierać się przymusowi i unikać potraw, z którymi wiążą się jakieś niemiłe wspomnienia. Kolejna komplikacja polega na tym, że apetyt dziecka zmienia się niemal z minuty na minutę. Przez pewien czas malec może nieustannie mieć ochotę na dynię lub nowe płatki śniadaniowe; miesiąc później uważa je za obrzydliwe.
Czytaj
-
Waszym celem nie jest zmuszenie dziecka do jedzenia, tylko pobudzenie jego apetytu, tak by chciało jeść. Postarajcie się nie komentować tego, jak je – nie wywierajcie presji ani prośbą, ani groźbą. Nie chwalcie za zjedzenie nadzwyczaj dużej porcji i nie róbcie zawiedzionej miny, że zjadło za mało. Z czasem powinniście w ogóle przestać o tym myśleć – to byłby prawdziwy postęp!
Czytaj
-
Ktoś może powiedzieć: „Dzieci, które nie lubią tylko jednego produktu, tak naprawdę nie sprawiają problemów. Natomiast moje dziecko je wyłącznie masło orzechowe, banany, pomarańcze i oranżadę. Raz na jakiś czas zje kromkę białego chleba albo dwie łyżeczki groszku, ale niczego innego nie tknieâ€. Jest to trudniejszy problem, ale zasada pozostaje ta sama.
Czytaj