jingle

Porady eksperta

Słowo wstępu, czyli o tym, jak rodzice tworzą dzieciom świat

 

Dzieci spędzają dziś znacznie więcej czasu przed komputerem i telewizorem niż na podwórku z rówieśnikami. Nie wynika to jednak z ich woli czy chęci. To często dorośli tworzą im taki świat i wytwarzają w nich takie nawyki. Dorośli chcą, by ich dzieci rozwijały się, poznając świat z książek, programów publicystycznych i internetu. Pragną też oddalić od dzieci wszelkie niebezpieczeństwa, a tych za progiem czyha co nie miara. Dlatego selekcjonują towarzystwo do spotkań, ustalają godziny i miejsca zabaw z kolegami i koleżankami. W trosce o jak najlepszą edukację dzieci są często wysyłane do szkół oddalonych od miejsca zamieszkania. Efekt? Dziecko nie jest w stanie utrzymać kontaktu z rówieśnikami, gdyż zwyczajnie nie ma do nich dostępu.

Rodzice niewątpliwie chcą dobrze, ale czasem przez to dzieci tracą szansę na normalny, równomierny rozwój i poznanie świata własnymi oczami. Na szczęście łatwo to zmienić! Chociażby angażując dzieci we wspólne uprawianie sportu.

RADA PSYCHOLOGA: Jeśli liczymy na to, że sport będzie sposobem na uatrakcyjnienie rozwoju, pamiętajmy, by zorganizować go w sposób, który nie pogłębi jeszcze problemów z kontaktami z rówieśnikami. Rodzice powinni pamiętać, że kontakt z rówieśnikami jest bardzo ważnym czynnikiem wspierającym rozwój dziecka. Dzięki rówieśnikom dzieci chętnie zaczynają biegać, skakać, wdrapywać się na różne przedmioty, manipulować nimi itp. Posiadanie towarzystwa, kogoś, z kim można wspólnie pobiegać, sprawia, że czynność nie kojarzy się z obowiązkiem - jest jedynie aktywnością, która sprawia ogromną radość, a przy okazji rozwija zarówno ruchowo, emocjonalnie, jak i społecznie. Im więcej i częściej dziecko będzie miało możliwość doświadczania tego rodzaju spędzania wolnego czasu, tym większe prawdopodobieństwo, że sport będzie kojarzony z przyjemnością.

Wróć do listy
© 2008 SANOSTOL.PL | All rights reserved. Nota prawna
proszę czekać